Wilno

Pielgrzymko-wycieczka do Wilna 12-17 września 2017

 

Naszą wesołą pielgrzymkę zaczęliśmy 12 września o godzinie 7.00 na parkingu pod halą MOSiR, skąd ruszyliśmy w kierunku Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej. W czasie jazdy mieliśmy czas na modlitwy, śpiewy, jak również poznanie nowych osób. Dojechaliśmy  do Wasilkowa w godzinach popołudniowych. Przywitał nas nieznośny deszcz, a także pan Piotr, który oprowadzał nas po chatach i opowiadał o poszczególnych przedmiotach w Muzeum. Mi najbardziej podobały się dawne sanie. Nie wchodziłam oglądać każdej chaty dlatego, że nie było możliwości wjazdu wózkiem. Po zwiedzeniu Muzeum udaliśmy się do restauracji. Po pysznym obiedzie pojechaliśmy do Nowej Wsi, gdzie zostaliśmy zakwaterowani w pokojach w Ośrodku Maniówka. Ja byłam w pokoju z Mariolą Łaszcz i Dominiką Grabarczyk – moją wolontariuszką. Mariola i Dominika szybko zakolegowały się. Po zakwaterowaniu czekała na nas kolacja.

Środowy poranek zaczął się pyszną kawą przyrządzoną przez Mariolę i muzyką disco polo, która rozbrzmiewała z jej telefonu. Pełne energii poszłyśmy na śniadanie, po którym ruszyliśmy do Wilna. W Wilnie zwiedziliśmy starówkę, poszliśmy na mszę świętą w języku polskim. Podobało mi się kazanie księdza. Mówił o naszych ograniczeniach i o tym, że mamy serca nieograniczone w miłości do Boga i bliźniego. Po  mszy i spacerze po Wilnie z przewodnikiem udaliśmy się do Nowej Wilejki aby się zakwaterować i zjeść obiadokolację. Tym razem w pokoju ze mną było 5 kobiet: Ola-nowa wolontariuszka Siloe, Agnieszka-nowa wolontariuszka Siloe, Marta Wasiak, Krysia Bielecka, Dominika Grabarczyk- moja wolontariuszka. Super ktoś nas dobrał. Po pysznym posiłku wyszłam wraz z Dominiką, Grażyną Gorczycą i Elą Gospodarek przed Dom Pielgrzyma na krótki spacer. Wychodząc z budynku zauważyłam procesję wychodzącą z kościoła, który mieścił się obok budynku, w którym spaliśmy. Procesja niosła figurę Matki Boskiej Fatimskiej. Dołączyłyśmy z Dominiką do procesji, w której odmawiany był różaniec. To było niesamowite przeżycie, miałam wtedy poczucie opieki przez Matkę Boską Fatimską.

Czwartkowy dzień zaczął się pobudką w wykonaniu Marioli. Jestem jej wdzięczna za to, że mnie obudziła. Gdyby tego nie zrobiła prawdopodobnie bym zaspała. A tak, wstałam o 6.30, umyłam się i pełna energii poszłam na śniadanie. Po śniadaniu ruszyliśmy do Ostrej Bramy. Po przyjeździe na miejsce okazało się, że trzeba pokonać 47 schodów, żeby uczestniczyć we mszy świętej przy cudownym obrazie Matki Boskiej Osrobramskiej. Pomyślałam, że nie pójdę na górę, bo nie dam rady. Szybko mi ten głupi pomysł wybiła z głowy pani Ewa Gąsior. Zmotywowana, z pomocą Dominiki poszłam na górę pokonując 47 schodów. Uczestniczyłam we mszy świętej w kaplicy przy obrazie Matki Boskiej Ostrobramskiej. Czułam obecność Matki Bożej i byłam bardzo zadowolona z decyzji, którą podjęłam. Po mszy szłam powoli schodami, ale Ela zauważyła mój trud i zaproponowała, że zniesie mnie na plecach. Tak zrobiła. Następnie mieliśmy czas wolny na zakupy pamiątek. Wraz z Dominiką, Grażyną i Elą udałyśmy się do restauracji, gdzie podawali regionalne dania. Zamówiłyśmy placki żmudzkie, kiszkę ziemniaczaną, pielmienie i cepeliny. Każda z nas zamówiła inne danie. Podzieliłyśmy się tak, że każda z nas zjadła 1/4 każdego dania. Przepyszne było jedzonko. Gdy już dojechaliśmy do domu pielgrzyma po obiadokolacji, postanowiłyśmy zrobić sobie krótki spacer, tak przed spaniem wraz z Dominiką, Grażyną i Elą.

W piątkowy chłodny poranek postanowiłam ciepło się ubrać. Śniadanie było pół godziny później, dlatego zdążyłam wypić kawkę, którą przyrządziła mi moja współlokatorka Agnieszka. O godzinie 11 udaliśmy się na wieżę telewizyjną. Z 19 piętra podziwialiśmy widok na Wilno i okolice. Tam zjadłyśmy z Dominiką po pucharku lodów i pyszną kawę latte. Następnie pojechaliśmy zwiedzić kościół św. Pawła i Piotra. W kościele kupiłam sobie bursztynowy różaniec. Wychodząc ze świątyni zatrzymałyśmy się, żeby popatrzeć na młodą parę. W drodze powrotnej wstąpiliśmy do Maximy- sklepu, w którym każdy kupił sobie to, co potrzebował, lub to na co miał ochotę. Ze sklepu szliśmy piechotą do domu pielgrzyma. O 17 mieliśmy mszę świętą w kościele obok budynku, gdzie spaliśmy. Po mszy św. czekała na nas pyszna obiadokolacja. Po kolacji urządziliśmy sobie zabawę – RANDKE W CIEMNO. W której gwiazdą okazała się Mariola, pseudonim artystyczny Lady Gaga. Było dużo śmiechu, świetnie się bawiłam.

W sobotę nie zdążyłam przed śniadaniem wypić kawy, to nic, dlatego że wypiłam kawę do śniadania. Po śniadaniu pojechaliśmy zwiedzić cmentarz na Rossie. Piękny, duży cmentarz, gdzie spoczywa matka marszałka Piłsudskiego i jego serce. Spoczywa tam także brat Józefa Piłsudskiego- Adam, a także wielu zasłużonych Polaków. Z cmentarza pojechaliśmy zwiedzać zamek w Trokach. Jest on umiejscowiony na jeziorze. Na dziedzińcu zamku zauważyłam różne przedmioty, które służyły do tortur. Dyby, klatki, stoły do przypalania, armaty. Również w Trokach zjedliśmy pyszny rosół z pierożkami karaimskimi. Następnie pojechaliśmy w kierunku Nowej Wsi na nocleg. Znów pokój dzieliłam z Mariolą i Dominiką.

Niedzielny poranek nie zapowiadał deszczu. Ubrałam się świątecznie. Pobudka była o 5, żeby zdążyć na śniadanie na 6.30. Wypiłam przed śniadaniem kawkę, którą zrobiła Mariola. Po śniadaniu pojechaliśmy na mszę świętą do Katedry do Suwałk. Po mszy świętej udaliśmy się w kierunku Białowieży. Gdy wysiedliśmy z autokaru zaczął padać deszcz, jednak taka aura nie przeszkodziła nam w zwiedzeniu rezerwatu pokazowego żubrów. Kilometrowy spacer umilały widoki natury, żubrów, wilków i innych zwierząt. Ten rezerwat zrobił na mnie duże wrażenie, gdyż uwielbiam zwierzęta. Po spacerze pojechaliśmy na obiad do restauracji. Na obiad był pyszny rosół i dziczyzna. Po posiłku ruszyliśmy w kierunku Lublina. Nasza pielgrzymko-wycieczka dobiegła końca pod halą MOSiR o godzinie 18.40. Po serii pożegnań każdy udał się do swojego domu.

Podsumowując to był bardzo udany wyjazd, zarówno pod względem duchowym, jak i kulturowym. Wielkie brawa dla wolontariuszy.

 

Agnieszka Patatyn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *